III GADUS BIEG PO RYBĘ

Zapraszamy do relacji z Biegu po Rybę, w którym nasze Stowrzyszenie było reprezentowane przez Przemysława Jońca - Członka Zarządu SKŻ.


 

20.09.2014 r. wybrałem się na „Bieg po Rybę” organizowany w Gdańsku – Matarni. Jak na członka sekcji sportowej Stowarzyszenia przystało, założyłem koszulkę z naszym logo i zameldowałem się w biurze zawodów jakieś pół godziny przed startem. Myślę, ze mogę ten bieg nazwać swoim „drugim debiutem”. Brałem już udział w zawodach okolicznościowych podczas tegorocznych obchodów Święta 3 –go Maja w Nowym Dworze Gdańskim, ale „Bieg Po Rybę” był moim pierwszym biegiem z profesjonalną otoczką, mierzonym czasem, w tak licznej grupie zawodników. Podjąłem się dystansu 5,5 km. Numer 228, pierwszy w życiu chip do pomiaru czasu na sznurowadłach, delikatna trema podczas zbiorczej rozgrzewki, oczekiwanie na start …

Wrażenia z biegu opiszę dalej. Najpierw trochę o organizacji:

Zawody podzielone zostały na różne kategorie: Bieg dzieci na 100m, Bieg dzieci szkół podstawowych na 400m, Marsz Nordic Walking 5,5km, Bieg główny 15km, Bieg główny 11km, Bieg główny 5,5km.
Dzięki temu na zawodach pojawiło się wiele rodzin z dziećmi aby wspólnie i aktywnie spędzić sobotni dzień. Oprócz biegów i marszu zorganizowana została również zabawa z mapą dla dzieci polegająca na poszukiwaniu skarbów.
Organizatorzy – Pani Magda i Pan Krzysztof postarali się o atrakcyjne nagrody wylosowane po zawodach, pakiety startowe dla wszystkich uczestników, a także oryginalne medale zdecydowanie kojarzące się z nazwą zawodów :). Zawody cieszyły się dużą popularnością wśród lokalnych grup biegowych i myślę, że kolejne edycje cieszyć się będą coraz większą sympatią biegaczy.
Nie mam porównania z innymi zawodami jednak organizacja i zabezpieczenie zawodów bardzo mi się podobały. Myślę, że bardziej doświadczeni biegacze zgodzą się ze mną w tej ocenie.

START: Wszystkie grupy biegowe wystartowały razem. Pamiętając o mojej gorącej głowie do rywalizacji, starałem się zacząć spokojnie i pobiec swoim tempem. Jak się potem okazało całe szczęście, że udało mi się powstrzymać chęć rywalizacji i dogonienia czołówki. Wymagająca, jak na moje możliwości trasa szybko zweryfikowała moją formę. Pierwszy stromy podbieg i oddech przyspieszył jakbym przebiegł kilka dobrych kilometrów niezłym tempem po asfalcie. Potem …. potem było dobrze … tak do 3 go kilometra, kiedy znowu zaczęły się podbiegi :). Z każda kolejną górką było gorzej i gorzej, i tak aż do ostatniej prostej, gdzie w końcu się pozbierałem …
W czasie zawodów nie zabrakło motywacji – przede wszystkim towarzyszyła mi rodzina: moja żona Ewelina i synek Miłosz. I jak tu się nie zmobilizować kiedy rodzina czeka na mecie :). Słowa podziękowania należą się też za motywację na końcówce trasy panu Sławkowi, z którym znamy się spoza biegowych tras (ale to inna bajka na inną opowieść) „Przemek, nie zatrzymuj się. Potem będzie ciężko ruszyć. Niestety końcówka jest pod górkę” Dzięki temu zmusiłem się do pokonania kolejnych metrów biegiem pod górkę kiedy nogi, a przede wszystkim głowa chciały przestać biec. :)
W końcu jest, widzę w oddali rozstawione chorągwie, znaczy meta jest blisko. Świadomość zbliżającej się mety motywuje. Pojawiają się dodatkowe siły, krok znowu się wydłuża i nawet udało mi się zakończyć zawody dobrym finiszem wyprzedzając dwóch zawodników na ostatniej prostej. Znaczy nie było jeszcze tak źle.

Podsumowując – 21 miejsce na 54 zawodników i czas 33:31. Impreza bardzo mi się podobała i z pewnością wrócę tam za rok, tym razem przygotowany na podbiegi. Tylko, gdzie ja znajdę u Nas na Żuławach dobry teren do ćwiczenia górek ;)

Pełne wyniki biegu: https://docs.google.com/file/d/0B7WhPynBxNtPbXBwd25wT2JTTDA/edit?pli=1

Strona Organizatora: http://www.biegporybe.pl/

To by było na tyle. Aha – zapraszam do wspólnych treningów i mam nadzieję, że w przyszłym roku pobiegniemy w większym gronie w „Biegu po Rybę”, bo naprawdę warto.

Na sam koniec dziękuję przesympatycznym Paniom z drużyny sportowej „Girls on Wheels” https://www.facebook.com/GirlsOnWheelss, które były tak miłe i pozwoliły mi wykorzystać swoje zdjęcia z trasy na potrzeby tego artykułu. Przy okazji gratulacje dla jednej z Girls – pani Kaliny, która zajęła doskonałe 3 miejsce w kategorii kobiet na 15 km.

Przemek Jońca

 

2017  Kochamy Żuławy   globbers joomla templates

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookies, których używamy i jak je usunąć, zobacz naszą polityke prywatnosci.

EU Cookie Directive Module Information