Gmina Gronowo Elbląskie - relacja z wycieczki

W sobotę, 11.04.2015 r. odbyła się kolejna wycieczka z cyklu „Zwiedzamy Żuławy”, ale pierwsza otwierająca turystyczny sezon 2015. Wycieczka liczyła 52 uczestników. Najwięcej, bo aż 19 osób przyjechało z Elbląga. Silną reprezentacje miało także Trójmiasto (13 osób). Wśród uczestników pojawił się osoby z Żuław (11) i ich bliskich okolic (7) oraz dwoje turystów z Poznania.

Trasa wycieczki przebiegała przez miejscowości: Gronowo Elbląskie, Rozgart, Różany, Jezioro (gmina Markusy), Szopy, Jegłownik, Nowy Dwór Elbląski, Błotnica, Fiszewo i Oleśno. Przewodnikiem był, oczywiście, niezastąpiony Leszek Marcinkowski, którego nasi wycieczkowicze uwielbiają!


Nasz przewodnik, Leszek Marcinkowski, opowiada:

Gmina Gronowo jest jedną z dziewięciu gmin powiatu elbląskiego. Około 80 % gminy to depresja bezwzględna. Pierwsze wzmianki o Gronowie Elbląskim, pochodzą z 1411 roku, przywilej lokacyjny wystawiony został w 1414 roku przez wielkiego szpitalnika i zarazem komtura elbląskiego – Hermana Gansa. Najbardziej znanym właścicielem Gronowa był w poł. XVII wieku, Izaak Spiering (miał tu 10 włók, karczmę i dwór) - pierwszy właściciel Domu Królów z Elbląga.

Rozgart – spacerkiem po zabytkowej wsi

Wycieczkę rozpoczęliśmy od silnego akcentu – spaceru po przepięknej wsi jaką jest Rozgart.

Leszek Marcinkowski:

Rozgart to wieś mająca jeszcze korzenie krzyżackie, lokowana przez komtura dzierzgońskiego Konrada Braunschweiga, który uposażył też kościół św. Katarzyny (rozebrany w 1655-60). W drugiej połowie XVI wieku osiedlają się tu mennonici. Rozgart należał do gminnej społeczności mennonitów fryzyjskich, których głównym ośrodkiem była gmina Jezioro-Rozgart (Thiensdorf – Preussisch Rosengarth). W drugiej połowie XVIII wieku dochodzi do wewnętrznego rozłamu w gminie. Konflikt utrzymuje się aż do pamiętnej powodzi z 1888 r., kiedy to zwaśnione grupy budują w 1890 r. wspólny zbór modlitwy w Rozgarcie,  tuż obok, znajduje się piętrowa dzwonnica. Ewenement w budownictwie mennonickim! Posadowiona w takim samym stylu neogotyckim, jak kościół, wsparta dodatkowo szkarpami w narożnikach, a to ze względu na niestabilny grunt. Przy kościele znajduje się cmentarz mennonicki z pięknie odrestaurowaną w 2008 roku bramą cmentarną. 

Obok kościoła znajdują się jeszcze dwa zachowane domy z dawnej Fundacji Siostry Ewy von Tiele-Winker (Ostoja Pokoju), podarowane na rzecz Fundacji przez Johanna Wiehlera – mennonity, mieszkającego w Preussisch Rosengarth, dobroczyńcy i zasłużonego członka społeczności mennonickiej. Był to „Dom Pod Jodłą” przeznaczony na przytułek dla dzieci z zaburzeniami psychicznymi oraz „Dom Pod Lipą”, w którym znajdował się sierociniec (później dom spokojnej starości). W dawnym „Domu Pod Jodłą”, mieszka Pan Tomasz Surma, który otwierał nam kościół i dzwonnicę (oczywiście za pozwoleniem ks. proboszcza  Dariusza Lampkowskiego).

We wsi znajduje się dom podcieniowy z 1749 roku (chociaż przypisuje się mu starszy rodowód, bo aż ok. poł XVIII wieku), był własnością rodziny Friesen. Remontowany w 1934  roku, potem w 1945, otynkowany w latach 70 XX wieku. Dom drewniany, zrębowy, obecnie otynkowany, szczyty ryglowe oszalowane pionowo z listwowaniem. Do elewacji frontowej 7-osiowej, przylega podcień wsparty na sześciu słupach, opartych na kamieniach polnych.
Drugi dom podcieniowy (jeden z dwóch zachowanych w tym typie!) z podcieniem szczytowym z II połowy XVIII wieku jest wsparty na sześciu kolumnach. Obecnie zamurowany podcień.

Przepompownia parowa w Różanach – unikat nad unikatami!
Największą atrakcją wycieczki, na którą wszyscy czekali, była wizyta w przepompowni parowej w Różanach, gdzie nasz przewodnik opowiedział o hydrotechnice Żuław, a także zaprosił uczestników na prezentacje pracy nowej pompy.

Leszek Marcinkowski:

W Różanach znajduje się jedyna zachowana przepompownia parowa na Żuławach Wiślanych, z wnętrzem , wyposażonym w urządzenia pochodzące z elbląskich zakładów – Franza Komnicka oraz Ferdinanda Schichau. Budynek wykonany w 1951 roku, przy czym wykorzystano ceglane fundamenty pompy poniemieckiej (zwiększono obrys budynku). Budynek pierwotnie wyposażony był w agregat parowy (rok produkcji 1891), a dopiero później (ok. 1955-56) był wmontowany drugi agregat o napędzie elektrycznym. W budynku przepompowni, znajduje się piec z wytłoczonym nazwiskiem F. Komnick,  rury przepływowe z wytłoczonym nazwiskiem F. Schichau oraz prawie kompletne urządzenie napędowe. Obecnie wyposażenie przepompowni jest kompleksowo „rozpracowywane” przez studentów z Politechniki Gdańskiej.

Obok starej przepompowni, znajduje się budynek nowej stacji pomp, dla polderu o pow. 432 ha. Wyposażony w dwa silniki elektryczne o mocy 30 kW (każdy) o łącznej wydajności pomp – 4320 m3/h. Pompę obsługuje pani Iwona Falińska z pobliskiego Jasionna.

Warto dodać, że także otoczenie przepompowni zachwyciło turystów. Droga wiodąca do przepompowni sąsiaduje z kanałem wzdłuż którego rosną wierzby urokliwie odbijające się w lustrze wody. Zaraz obok przepompowni znajduje się wał przeciwpowodziowy, z którego roztacza się widok na sielski krajobraz (uczestnicy wypatrzyli nawet konia, który wzbudził ogólną sensację ;)). 

 

Jegłownik – kościół górujący nad polami uprawnymi
Na dłuższą chwilę zatrzymaliśmy się także w Jegłowniku.

Leszek Marcinkowski:

Na obecną miejscowość Jegłownik, składają się cztery dawne osady – Fichthorst, Friedrichsberg, Neukirch i Neuhof. Początki wsi to tak właściwie budowa kościoła dla ludności ewangelickiej w 1641 roku. W 1804 zostaje pobudowany nowy kościół a w 1848 roku dobudowana jest wieża. Kościół stoi na wzniesieniu  o wysokości 6 metrów ( reper tuż nad ziemią, na ścianie wieży z danymi 6,6 m.) Budowniczym jest Georgus (Jerzy) Jakubowski – jego nazwisko widnieje na belce chóru. Kościół o konstrukcji  szkieletowo-ryglowej (podobny kość. tego samego budowniczego, znajduje się w Świerkach). W kościele zachowane cenne zabytki sakralne: tęcza z 1691 roku, rokokowa ambona z 1788 roku, a także z tego samego roku ołtarz, siedem płyt nagrobnych z XVII i XVIII wieku, organy z 1751 roku, początkowo zbudowane przez Christopha Heinricha Obucha (ucznia samego Hildenbranda) w 1912 zastąpione nowymi  organami przez firmę elbląska Terletzki i Wittek  (zakład Orgelbauanstatt A.Terletzki Jnh. Ed. Wittek).

Obok kościoła znajduje się cmentarz, mający jeszcze swój rodowód ewangelicki.  Tuż za wejściem na cmentarz (od strony plebanii), znajduje się Denkmal upamiętniający 163 osoby z 18 miejscowości, którzy zginęli podczas I Wojny Światowej, tuz obok znajduje się niewielkie lapidarium, na które składa się kilka nagrobków uratowanych podczas porządkowania cmentarza i parkingu. Pięknie się prezentuje (chociaż „ząb” czasu go dosięga), grobowiec rodziny Kantelbergów z Wikrowa Małego z pocz. XX wieku, ponadto można znaleźć jeszcze kilkanaście czytelnych obramowań nagrobków, należących  do dawnych ewangelików, chowanych na tym cmentarzu (kilka z nazwiskami). 

Nowy Dwór Elbląski – na progu starej karczmy
Kolejną, wyczekiwaną przez niektórych atrakcją, była karczma w Nowym Dworze Elbląskim.

Leszek Marcinkowski:

Rodowód miejsca to czasy krzyżackie. W 1398 roku wspomina się o kamiennym folwarku i stadninie koni. Na początku miejscowości posadowiona jest karczma z 1795 roku, zbudowana przez Baumeister Jacob Glandt dla Bauherra Heinricha Fechtera. Niepotwierdzona legenda, mówi, iż w tej karczmie mogli bywać żołnierze powstania listopadowego, którzy potem zginęli w pobliskim Fiszewie 27 stycznia 1832 roku.

Fiszewo – rok później
W Fiszewie byliśmy rok temu, na spacerze z przewodnikiem, którym był, a jakże, Leszek Marcinkowski. Dlatego też, nie będziemy opisywać samego Fiszewa. Zapraszamy do relacji z 2014 r.
http://kochamyzulawy.pl/index.php/nasze-dzialania/zwiedzamy-zulawy/45-spacer-po-fiszewie-relacja

Oleśno – wieś z pomysłem
Oleśno – pokochaliśmy tę wieś! To nie tylko miejsce z pomysłem ale i z klimatem, duszą oraz z sercem, którym mieszkańcy obdarowują każdego przyjezdnego!

Leszek Marcinkowski:

Altanka ogrodowa znajduje się w dawnym założeniu parkowym należącym do posiadłości Martina Friese z 1795 roku, który posiadał przepiękny dom podcieniowy (zachowane zdjęcia domu wraz z wnętrzem). Altanka datowana na XIX wiek, wewnątrz znajduje się sześć obrazów rodzajowych, malowanych na deskach. Obok altany leży odnaleziona płyta nagrobna mieszkanki dawnego Preussische Königsdorf  – Marii  Siebert z 1876 roku.

Największym zaskoczeniem wycieczki była Stodolarnia. Wcześniej w sumie to o niej nie słyszeliśmy. A szkoda! Miejsce to jest wyjątkowe. Nigdy niczego takiego nie widzieliśmy! Tutaj lokalne (ogromne) wiejskie muzeum, to jednocześnie miejsce spotkań i wydarzeń kulturalnych, obiekt noclegowy, czytelnia a także i coś na kształt restauracji :D. Wchodząc na teren Stodolarni KAŻDY uczestnik na twarzy miał wymalowane ogromne zaskoczenie. Nie obyło się bez okrzyków zachwytu. Spokojnie można nagrywać reakcje gości i zmontować z tego ciekawy materiał filmowy. 

O Stodolarni opowiada Marlena Szwemińska:

Kupiliśmy stodołę razem z naszym domem – mąż z synem byli nią zachwycenia – ja miałam wielkie obawy.

Od razu wstawiliśmy tam kilka naszych starych "antyków", które nie zmieściły się nam w nowym domu. Przez kilka miesięcy sprzątaliśmy to miejsce. Wkrótce sąsiadka poprosiła nas o przetrzymanie kilku “antyków” należących do niej. Zrobił się wspaniały klimat. Ktoś przyszedł, rozglądnął się i zapytał czy może nam przynieść jakąś wiekową rzecz. I tak rozpoczęła się nasza kolekcjonerska przygoda. Ludzie z okolic, jak się dowiedzieli, że ktoś zbiera stare przedmioty – przywozili, przynosili do nas lub zapraszali, abyśmy obejrzeli ich "skarby" w ich piwnicach. Potem wszyscy pomagali je układać, zbieraliśmy dywany, meble urzędzenia kuchenne.

Pomalowaliśmy, poukładaliśmy i zrobiliśmy otwarcie naszego muzeum pod nazwą "Skrzynia staroci".

Od tego czasu w Stodolarni odbywają się występy grup teatralnych – profesjonalnych i amatorskich. Organizujemy benefisy i przeglądy muzyczne. W Stodolarni śpią grupy młodzieży podczas realizacji  różnych projektowych działań: "Wrośnij w to" i "Pajęczyna". Spiewał chór muzealników z Talina. Zapraszamy zespoły muzyczne do koncertowania na naszej wybudowanej wspólnymi siłami scenie.

Przyjmujemy również różne grupy: rowerzystów, turystów. Przygotowujemy dla nich lokalne specjały: zupę serową, pierogi i owsiane ciasteczka.

Prowadzimy również działalność edukacyjną dla dzieci i młodzieży z naszej gminy: LENA – Letnia Edukacja Naukowo-Artystyczna, warsztaty ceramiczne, kowalskie i ostatni hit: "retro pranie" za pomocą zgromadzonych w Stodolarni przedmiotów.

Stodolarnia jest również wykorzystywana przez nasze lokalne władze – przyjmujemy tu gości z naszej zaprzyjaźnionej gminy Uplengen w Niemczech.

Zajmujemy się również przygotowaniem warsztatów integracyjnych dla grup pracowniczych i stowarzyszeniowych. Organizowaliśmy i prowadziliśmy w Stodolarni Pikniki Organizacji Pozarządowych Powiatu Elbląskiego z PRDPP.

Stodolarnia jest stale doposażana przez naszych mieszkańców i postrzegana przez nich jako nasz lokalny Domu Kultury.


Gmina Gronowo Elbląskie to przyjazna, żuławska gmina, która zaskakuje turystów nie tylko atrakcjami turystycznymi ale o otwartością miejscowej ludności. Patrząc na reakcję uczestników wycieczki, z czystym sumieniem można stwierdzić, że bawili się oni wyśmienicie, a gmina Gronowo Elbląskie pozostanie w ich pamięci na długie lata. Zapewne też zapragną powrócić do Oleśna, by ponownie poczuć klimat tego wyjątkowego miejsca. 

 


 Podziękowania

Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” pragnie podziękować wszystkim uczestnikom za tak duże zainteresowanie wycieczką po Gminie Gronowo Elbląskie, za udział w wycieczce a także wspólną zabawę oraz za karmę dla psów, którą uczestnicy ze sobą przywieźli (uzbieraliśmy ponad 80 kg karmy dla przytuliska w Nowym Dworze Gdańskim). Dziękujemy także władzom gminy Gronowo Elbląskie w osobie Pana Marcina Ślęzaka oraz Paniom z biblioteki w Gronowie: Małgorzacie Józefowicz oraz Joannie Marcinkowskiej – za zaangażowanie w organizację wycieczki. Marlenie Szwemińskiej oraz Paniom ze Stowarzyszenia z Oleśna dziękujemy za tak ciepłe przyjęcie i moc atrakcji. Oczywiście największe podziękowania i wyrazy uznania kierujemy do Leszka Marcikowskiego, który będąc naszym przewodnikiem, zaskakiwał nas na każdym kroku. Leszku – im dłużej Cię znamy, tym bardziej uwielbiamy (a myśleliśmy, że skala się skończyła ;))! 

Organizatorzy: Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy”, Koło Przewodników i Pilotów Turystycznych im. R. Gierzyńskiego przy Oddziale Ziemi Elbląskiej, PTTK - Oddział Ziemi Elbląskiej, Gmina Gronowo Elbląskie, Biblioteka Publiczna Gminy Gronowo Elbląskie, Stowarzyszenie Mieszkańców Wsi „Oleśno - wieś z pomysłem”

 

 

2017  Kochamy Żuławy   globbers joomla templates

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookies, których używamy i jak je usunąć, zobacz naszą polityke prywatnosci.

EU Cookie Directive Module Information