Wśród żuławskich pól

W sobotę, 16.07.2016 r. odbyła się wycieczka rowerowa, której motywem przewodnim były żuławskie pola zlokalizowane w okolicy Nowego Stawu. Trasa biegła przez Nowy Staw, Laski, Trępnowy, Lichnowy, Pordenowo i Pręgowo Żuławskie. W rolę przewodnika wcielił się pan Bernard Jesionowski, kustosz Muzeum Zamkowego w Malborku. 
Zapraszamy do relacji napisanej wspólnymi siłami organizatorów (Stowarzyszenie Miłośników Nowego Stawu oraz Stowarzyszenie "Kochamy Żuławy")i przewodnika (Bernarda Jesionowskiego). :)



Wierzbowy zakątek na początek
Ważnym walorem szlaku żuławskiego jest przyroda, a symbolem - wierzba – przybliża Paweł Kot, prezes Stowarzyszenia Miłośników Nowego Stawu. Pierwszy przystanek to miejsce, które dopiero zaczyna nabierać charakteru i mamy nadzieję, że w przyszłości uda się zaprosić turystów i mieszkańców naszego miasta, by mogli, spacerując pomiędzy różnymi gatunkami wierzb, delektować się ich widokiem. Stowarzyszenie Miłośników Nowego Stawu tworzy park wierzbowy „salikarium” z tablicami informacyjnymi o odmianach wierzb. Będzie to atrakcyjne miejsce pod względem edukacyjnym i turystycznym. Park wierzbowy służyć będzie dzieciom i młodzieży do poznawania przyrody żuławskiej, a tym samym poszerzania wiadomości i umiejętności przyrodniczych. Dla turystów szukających przyrodniczych „żuławskich perełek”, będzie to miejsce, które przyciągnie i zatrzyma turystę na dłuższy czas.

Rolnictwo na Żuławach – gleby „minutowe”
W trakcie wycieczki mogliśmy wziąć udział w pogadance o żuławskim rolnictwie. Dowiedzieliśmy się sporo o tutejszej ziemi i uprawach.
Ziemia na Żuławach to mada – opowiada Franciszek Kot - powstała z prądów morskich. Charakteryzuje się dużą żyznością i urodzajnością, chociaż zdarza się, że to nie idzie w parze. Są lata kiedy jest za mokro lub za sucho i to decyduje o plonach. Cechą charakterystyczną jest ich krótki okres dobrej uprawy, to daje im nazwę gleby minutowe.
Nie można uprawiać gleby, gdy jest mokra, ponieważ jest to technicznie niemożliwe ze względu na lepkość gleby. W czasie, gdy gleba wyschnie, stawia duże opory przy uprawie ze względu na twarde bryły i brak sypkości. Z uprawą należy trafić w krótki czas pomiędzy dużą wilgotnością, a wyschnięciem gleby.
Rolnictwo na Żuławach nastawione jest na uprawę pszenicy, rzepaku, kukurydzy, buraka cukrowego, wszelkiego rodzaju roślin zielarskich, a ostatnio nawet spotykamy duże połacie lnu.

Bogaty chłop żuławski
Zwiedzając lichnowski kościół nasz przewodnik, Bernard Jesinowski, zwrócił naszą uwagę na płytę nagrobną zawieszoną na kościelnej ścianie.
Wydawać by się mogło – opowiada Bernard Jesinowski - że tylko bogatych mieszczan i ludzi z herbami stać było na bogate płyty komemoratywne. Jednak zasobność finansowa chłopów - nie tylko żuławskich - pozwalała im na umieszczanie w posadzkach świątyń ozdobnych płyt mówiących o zmarłym, jego życiu, a przede wszystkim identyfikujących ta osobę z gospodarstwem. Poprzez znak własnościowy czyli rodzaj "herbu" zwany hofwerkiem czy gmerkiem. Szczególnie cenne są te średniowieczne. Na Żuławach prawobrzeżnych mamy dwie takie płyty - w Kończewicach (Kunzendorf) oraz z Lichnowach (Gross Lichtenau). Płyty takie układano na posadzce kościoła, zazwyczaj w głównym przejściu. Odwiedzający świątynię deptali po tej płycie, co było postrzegane jako część kary za popełnione grzechy. Z czasem doceniono ich walory historyczne, estetyczne i zabytkowe i płyty te "powędrowały na ściany. Poza szczególnie cenną płytą gotycką w kruchcie południowej na cmentarz przykościelny, na jedną ze ścieżek, wywędrowały płyty nowożytne.
Płyta kończewicka przeniesiona została na zachodnią ścianę zewnętrzną wieży kościelnej.

Pilnujący porządku starszy wałowy
W Lichnowach zatrzymaliśmy się przy kilku bardzo ciekawych obiektach. Wśród nich był dom, w cieniu którego znajduje się wyjątkowa pamiątka – płyta starszego wałowego…!
Bardzo ważnym urzędem w strukturze gospodarczej Żuław był "straszy wałowy" – przybliża Bernard Jesinowski - zwany w czasach nowożytnych na niemieckojęzycznych Wielkich Żuławach Malborskich "Teich Graf" (Teich czyli Deich - grobla, tama). Ten człowiek pilnujący porządku na groblach i wałach mieszkał w Lichnowach, a urząd ten przechodził z ojca na syna. Jego dom mieścił się po zachodniej stronie lichnowskiej owalnicy, na wprost kościoła. Musieli być to ludzie zasobni finansowo cieszący się posłuchem wśród społeczności żuławskiej. Wszak to on właśnie mówił co można robić na wałach a co jest niedopuszczalne. On nakazywał naprawę tych dzieł hydrotechnicznych, wykaszanie nurtu kanałów z roślinności, mógł też karać osoby nie stosujące się do "ordynacji wałowej". W początku XX wieku starszy wałowy zbudował sobie nowy dom. Okazały, z czerwonej cegły. A ze starej posiadłości przeniósł XVIII-wieczną płytę piaskowcową mówiącą o tym, kto w tym domu mieszka. I jest ona do dzisiaj ozdobą posesji. A dom ten, po 1945 roku żyje nadal "wielką historią". W latach tuż powojennych miała w nim siedzibę "krnąbrna" Spółdzielnia Produkcyjna "Zwycięstwo". A po latach, w 1984 roku dom zagrał w filmie "Pan na Żuławach".


Ptasie Osiedle
Stowarzyszenie Miłośników Nowego Stawu zabrało nas w miejsca nieoczywiste. Okazało się, że Nowy Staw zyskał bardzo ciekawy zakątek jakim jest „Ptasie Osiedle”.
„Ptasie Osiedle” powstawało już przez kilka lat – opowiada Ewa Kot - i nadal jest w trakcie "rozbudowy". Na początku pomagała mi rodzinka przy odgruzowaniu ogrodu przy szkole, wycince drzew i krzaków, rodzice dzieci zbudowali nam karmniki, które rozwiesiliśmy podczas zajęć przyrodniczych. Teraz powstaje ogród, w którym uczniowie chętnie poznają przyrodę w jej naturalnej odsłonie - taki miałam zamysł tworząc to miejsce, by odbywały się tu żywe lekcji przyrody. Utworzyliśmy stacje przyrodnicze, m.in. zagajnik, zielnik, stację doświadczeń i relaksu, ciekawym miejscem jest skalniak i kwietnik. Uczniowie z ogromnym zainteresowaniem odwiedzają hotel dla owadów, w którym już zamieszkały pszczoły murarki i biedronki. Zaskakującym jest również to, że dzieci, nawet w czasie wolnym, przychodzą, pomagają w pieleniu grządek i oczyszczaniu trawnika. Stworzyliśmy również w sąsiedztwie salikarium, czyli mini park wierzbowy, w którym to miejscu uczniowie sadzili sztobry kilkunastu gatunków wierzb. Zapraszam do odwiedzania Ptasiego Osiedla i zachęcam do pomocy przy pielęgnacji ogrodu;)

Moc atrakcji
Jak widzicie, sporo się działo na wycieczce. A to przecież nie było wszystko! Poza wyżej wymienionymi atrakcjami, zobaczyliśmy wiele przepięknych żuławskich domów, w tym dom podcieniowy w Pordenowie oraz misternie zdobioną chatę z Pręgowa Żuławskiego, która urzeka detalami.
Będąc w Lichnowach musieliśmy skorzystać z okazji i poszukać słynnych dziur w cegłach, a w Pordenowie zahaczyliśmy o cmentarz mennonicki. W trakcie wycieczki bawiliśmy się też w geocaching (szukaliśmy ukrytych w terenie skrzynek). Najwięcej czasu spędziliśmy jednak w Pręgowie Żuławskim, gdzie poza zwiedzaniem domu bogatego w detale, odpoczęliśmy przy ognisku u Pani Sołtys, Agnieszki Rafał. Tutaj też mieliśmy okazję obejrzeć stare fotografie i dokumenty, które zaprezentowała nam Pani Agnieszka. Tak, to była bardzo udana wycieczka :).

Organizatorami wycieczki byli: Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy”, Stowarzyszenie Miłośników Nowego Stawu, Sołectwo Pręgowo Żuławskie.

Album ze zdjęciami z wycieczki: kliknij tutaj

 

Fot. Paweł Kot 

2017  Kochamy Żuławy   globbers joomla templates

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookies, których używamy i jak je usunąć, zobacz naszą polityke prywatnosci.

EU Cookie Directive Module Information