Spacer po Ostaszewie

W sobotę, 20.08.2016 r. odbyła się przedostatnia w tym roku wycieczka z cyklu „Zwiedzamy Żuławy”. Organizatorzy tym razem zaprosili sympatyków Żuław na spacer z przewodnikiem po Ostaszewie. Przybyłych gości przywitał wójt Gminy Ostaszewo, Pan Michał Chrząszcz. Przewodniczka, Anna Krokosz, poprowadziła uczestników szlakiem największych atrakcji wsi.


Ostaszewskie kościoły

Na trasie wycieczki znalazły się ruiny kościoła katolickiego oraz dawny kościół ewangelicki.
Oglądając ruiny, uczestnicy wysłuchali historii kościoła oraz zatrzymali się przy grobie niemieckiego żołnierza, który został zabity przez „swoich”, ponieważ nie chciał spalić kościoła.
Przewodniczka zaprowadziła turystów również do drugiego kościoła – to dawna świątynia ewangelicka, obecnie używana przez katolików. Tutaj wszyscy otrzymali zadanie specjalne: znaleźć stary nagrobek w kształcie książki. Okazało się, że „najciemniej jest pod latarnią” ;) – zachęcamy do poszukiwań :).

Urokliwe domy żuławskie
Największym powodzeniem cieszyły się liczne żuławskie domy, bogate w detale takie jak laubzekiny czy malowane okiennice.


Do spotkań, które zapadną w pamięci zaliczyć należy rozmowę z Panią Wiesławą Rajczewską właścicielką domu pod klonem. Pani Wiesława to pasjonatka Żuław oraz rękodzieła (Pani Rajczewska oraz jej córki mają talent, który widoczny jest w licznych ozdobach rozmieszczonych w domu i w ogrodzie).

W centrum Ostaszewa, tuż przy głównej drodze – opowiada Anna Krokosz - znajduje się gospodarstwo. Z ulicy widać stary, drewniany dom oraz połączony z nim budynek gospodarczy, jednak nie widać całych zabudowań. Z tej strony domostwo wygląda zwyczajnie, ot zwykłe domostwo. Dostępu do niego chroni gęsty żywopłot, w którym znajduje się również mała drewniana furtka. Gdy otwiera się bramkę oczom przechodnia ukazuje się inny świat – wzdłuż ściany domu prowadzi wąska dróżka, po prawej stronie malutki drewniany, płotek oraz dwa potężne klony. Tym właśnie drzewom domostwo zawdzięcza swą bajkową nazwę – „Chata pod klonem”. I w rzeczy samej jest to bajkowe miejsce – właścicielki, pani Wiesława Rajczewska i jej córki – dbają o to, by to urokliwe miejsce nie straciło swego magicznego charakteru. W każdym zakamarku widać dbałość o każdy detal. Sam dom to przedwojenny drewniany budynek na podmurówce. Pani Wiesława przyjęła naszą wycieczkę w ogrodzie, gdzie mogliśmy odpocząć w cieniu jabłoni, i przybliżyła historię swojej rodziny i domostwa. Uczestnicy wycieczki mogli podziwiać wiele pięknych detali – i na ścianach domu, i budynku gospodarczego, i w samym ogrodzie – oczko wodne, dawny domek dla urlopowiczów, a wśród pięknych kwiatów znalazł się również drewniany wychodek. Pobyt w tym zaczarowanym ogrodzie umożliwił również zdobycie wiedzy na temat żuławskiego budownictwa. Ukształtowanie terenu pozwoliło w praktyce pokazać uczestnikom wycieczki, jak wyglądało budownictwo na terpie (sztuczne wzniesienie terenu) – sam dom oraz budynki gospodarcze znajdują się bowiem na małym wzniesieniu, dzięki czemu podczas powodzi woda nie dostawała się do zabudowań. Wszyscy z zaciekawieniem słuchali opowieści właścicielki domu, a miłośnicy fotografii znaleźli wiele pięknych obiektów do zatrzymania w kadrze.

Żuławiacy to bardzo gościnni ludzie. Organizując wycieczki SKŻ możemy się o tym przekonać za każdym razem. Gospodarze z chęcią wpuszczają nasze wycieczki na swoje posesje, a czasem nawet zapraszają do swoich domów. I właśnie z tak życzliwymi gospodarzami mieliśmy do czynienia w Groblicy, gdzie pani Lidia Kulewicz i pan Stanisław Liedtke zamieszkują w XIX-wiecznym drewnianym domu na podmurówce.

Właściciele tego domostwa – opowiada przewodniczka - są pasjonatami „staroci”, dbają o każdy detal, każdy element domu czy też dawne urządzenia. Ich dom znajduje się w miejscu, gdzie kiedyś było duże gospodarstwo, w skład którego wchodził również wiatrak-młyn (do przemiału zboża). Do dzisiaj niestety nie zachowały się żadne elementy wiatraka, ale w obejściu p. Liedtke znajduje się kilka pamiątkowych kół młyńskich. Życzliwi właściciele (niestety nie było ich z nami, ale funkcję gospodyni pełniła ich wnuczka) zaprosili uczestników wycieczki do wnętrza domu, gdzie można było podziwiać najróżniejsze kolekcje – naparstki, obrazy z panoramami starych Żuław czy Gdańska, fragmenty starych gazet… oraz wiele innych detali. I znowuż był to istny raj dla duszy, oka i aparatu

 

Izba Historii i Tradycji Gminy Ostaszewo
Najbardziej charyzmatyczną postacią na spacerze był Pan Andrzej Przedcieczyński, sołtys Piaskowca, który nie tylko zaprezentował uczestnikom swój dom, ale też przedstawił eksponaty zgromadzone w Izbie Historii i Tradycji Gminy Ostaszewo oraz przygotował biesiadę żuławską.

Jednym z najważniejszych punktów naszej wycieczki – przybliża temat Anna Krokosz - był kolejny XIX-wieczny drewniany budynek na podmurówce, znajdujący się w samym centrum Ostaszewa. Jest to budynek dawnej szkoły. Początkowo – szkoły ewangelickiej i właśnie dla ewangelików został wybudowany. W latach późniejszych była to polska szkoła. W 2013 roku Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Ostaszewo „Nowa Gmina", wraz z Gminą Ostaszewo i Zespołem Szkół w Ostaszewie, podjęło się utworzenia „Izby Historii i Tradycji Gminy Ostaszewo". Obecnie Izba składa się z czterech pomieszczeń, w których rozmieszczone są eksponaty, podarowane lub oddane w depozycie przez osoby prywatne. W zbiorach znajduje się wiele różnego rodzaju przedmiotów – maszyny do pisania, radia, telefony, aparaty, dawne narzędzia gospodarskie oraz urządzenia gospodarstwa domowego, kredens, książki, dokumenty i inne. Izba jest naszym małym, lokalnym muzeum i nie mogło tak ważnego punktu zabraknąć w planie wycieczki – w końcu to miejsce przechowuje pamięć o historii naszego regionu.

Biesiada Żuławska
Spacer po Ostaszewie zakończyła wspomniana już biesiada żuławska w Piaskowcu. Tu na uczestników czekały pyszne dania i ciasta przygotowane przez Koło Gospodyń z Piaskowca oraz łosoś złowiony i przygotowany przez Pana Leszka Olszewskiego. Czas umilały niezawodne Żuławianki, które w tym roku obchodzą pięciolecie istnienia.


 Pełna fotorelacja dostępna na Facebooku: kliknij tutaj 

Organizatorzy: Stowarzyszenie "Kochamy Żuławy", Sołectwo Piaskowiec, Sołeckie Koło Gospodyń w Piaskowcu, Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Ostaszewo "Nowa Gmina", Gdkis Ostaszewo.

Fotorelacja dzięki: Arkadiuszowi Kuźmińskiemu z http://www.chosse.wordpress.com/ oraz Jackowi Krysztoforskiemu 

2017  Kochamy Żuławy   globbers joomla templates

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookies, których używamy i jak je usunąć, zobacz naszą polityke prywatnosci.

EU Cookie Directive Module Information